transkrypcja dietlog kamil paprotny dietetyk rybnik

Transkrypcja podcastu DietLog #1 – Dieta, a odporność

Obiecana transkrypcja podcastu DietLog #1 – Dieta a odporność, miłego czytania 🙂

Pierwszy podcast nowej serii, coś co sprawia mi niesamowitą frajdę, ale brak na nią było czasu. Teraz w czasie pandemii czasu jest więcej, to można się pokusić o pierwszy odcinek serii na tematy dietetyczne.

Chciałbym dzisiaj powiedzieć kilka słów na temat naszej odporności, ponieważ wydaje mi się, że większość nie rozumie zaleceń w odpowiedni sposób. Nawet my w medycznym świecie często źle patrzymy na dany temat i chcąc pomóc możemy wprowadzać w błąd. Nie chce żeby ten podcast był jakoś niesamowicie długi, także nie będę się rozwodził na temat tego czym jest układ odpornościowy i jak dokładnie on działa. Z jednej strony nie jestem immunologiem, z drugiej jest to temat bardzo zawiły i trudny. Chce wam przedstawić temat wzmacniania odporności w trochę inny sposób niż możecie o nim przeczytać czy posłuchać w internecie. Pierwsza część podcastu będzie mówić o odporności w sytuacji gdy jesteśmy zdrowi i chcemy wpłynąć na układ odpornościowy, dążąc do jego „wzmocnienia”.

Dieta a odporność część pierwsza – zdrowie

Po pierwsze, musimy rozgraniczyć sobie kilka faktów. Najważniejszą rzeczą jest to, że prawdopodobnie nie ma jednego konkretnego składnika wpływającego na układ odpornościowy, z racji tego, że jest to UKŁAD, który jest bardzo złożony i zależny od wielu czynników. Przykładowo to, że zwiększymy populację limfocytów dzisiaj, nie oznacza że nie zachorujemy na jakąś chorobę. Dlaczego taki przykład? Bo niektóre składniki wpływają właśnie na ten składnik układu. Odpowiedz układu odpornościowego na zakażenie wirusem i bakterią wyglądają inaczej, a żeby doszło do aktywacji limfocytów musi dojść wcześniej do innych działań naszego układu odpornościowego. Tak więc możemy wywnioskować, że jeden czynnik nie może wpłynąć na cały układ. Tak więc czosnek, zielone koktajle, witamina a, d, cynk czy inne składniki nie mają większego wpływu na cały układ i nie uchronią nas przed zarażeniem. Oczywiście jeśli są dostarczone w odpowiedniej ilości z diety. I teraz dochodzimy do następnego rozgraniczenia, bardzo istotnego.

Wzmocnienie czy leczenie?

Tak jak powiedziałem, składniki te nie wpływają jeśli są w normie, a co kiedy dostarczamy ich za mało i występują w organizmie w niedoborze? Wtedy rzeczywiście wpływają na pogorszenie odpowiedzi immunologicznej i na to są twarde dowody i badania. Niedobory witamin i minerałów mogą powodować niedobory odporności. No więc co? Jak poprawimy dietę to znaczy, że wzmocnimy układ odpornościowy? NIE, niestety nie. Dlaczego? Ponieważ musimy rozgraniczyć wzmocnienie czegoś w organizmie od WYLECZENIA NIEDOBORU ODPORNOŚCI. Jeśli mamy niedobory i nasz układ odpornościowy nie działa jak powinien, to oznacza, że jesteśmy w stanie chorobowym. Poprawa odporności dietą, a więc zoptymalizowanie odpowiedzi immunologicznej jest możliwe, właśnie niwelując niedobory. A więc w takiej sytuacji my go nie wzmacniamy, my go optymalizujemy i prowadzimy do normy. Do tego proces ten trwa dość długo w zależności od tego jakie niedobory mieliśmy, tak więc nie dzieje się to z dnia na dzień.

Możemy z tego wywnioskować tyle – już tak podsumowując ten wątek – że nie możemy wzmocnić układu odpornościowego, możemy przywrócić go do normy i optymalnego działania, a to zjawisko jest długotrwałe i musimy o to dbać ciągle. Dobrą odporność buduje się latami, dietą, niwelowaniem stresu, odpowiednią ilością snu, aktywnością fizyczną, zdrowym uzębieniem czy chociażby utrzymaniem masy ciała w normie i nie doprowadzać do chronicznego stanu zapalnego, który towarzyszy otyłości, ale także próchnicy.

Dieta a odporność część druga – choroba

Jak sprawa ma się w czasie choroby? Tutaj już jest trochę inaczej. W tym momencie już bardziej walczymy o utrzymanie tego co mamy i maksymalizowanie wydajności. Ponieważ w tym czasie układ odpornościowy jest dociskany jak tylko może i robi wszystko żeby patogeny wyeliminować. W tym momencie zwiększa się zapotrzebowanie na różne składniki m.in. cynk ponieważ jest on kofaktorem ponad 300 enzymów w tym układu odpornościowego. Jeśli jest cały układ postawiony do pionu i pracuje na najwyższych obrotach to i zapotrzebowanie na cynk jest większe, szybciej się go zwyczajnie zużywa – tak więc łatwiej o niedobory. Tak samo jest z witaminą A i innymi składnikami. Należy pamiętać, że cynk jest w organizmie w pewnym stężeniu, tak więc jego nadmiar nic nam nie da. Stężenie cynku będzie regulowane, to jak dolewanie wody do pełnej szklanki, pełniejsza już nie będzie.

Dodatkowo jest ciągły stan zapalny, a to oznacza, że szybciej uciekają przeciwutleniacze w tym najważniejsza w takich stanach witamina E. Składnik ten ma bardzo ważne zadanie w odpowiedzi immunologicznej szczególnie u osób starszych. Wiemy natomiast na pewno, że tym co najlepiej wpływa na odpowiedź immunologiczną jest odpowiednia (wyższa) podaż energii oraz białka (pozdrawiam Patryka z tt 🙂 ) . TO JEST NAJWAŻNIEJSZE JEŚLI MÓWIMY O ODPOWIEDZI IMMUNOLOGICZNEJ i na to mamy niezbite dowody. Zwiększając ilość energii dajemy paliwo naszemu organizmowi do wytwarzania wyższej temperatury, do tworzenia kolejnych składników układu odpornościowego. Przy okazji zwiększamy ilość jedzenia, a to skutkuje większą ilością właśnie składników takich jak żelazo, cynk, witamina A czy inne składniki, które spalają się bardzo szybko przy tworzeniu kolejnych składników układu odpornościowego podczas walki z patogenem. Białko także jest ważne, to ono buduje komórki odpornościowe, jest niezbędne do tego aby wszystko tworzyło się w organizmie optymalnie.

Kierunek optymalizacja

W wielkim skrócie wszystko opisałem, ale mam nadzieje, że zrobiłem to zrozumiale. Podsumowując wszystkie informacje. Czy wzmacniamy układ odpornościowy jak jesteśmy zdrowi żeby uchronić się przed zarażeniem? Nie. My go optymalizujemy aby działał prawidłowo. Jeśli mamy niedobory jest to na swój sposób choroba, a więc w tym momencie nie wzmacniamy odporności, a przywracamy ją do optymalnej formy. Niektóre badania wskazują, że niektóre składniki wpływają na pewne składniki układu odpornościowego, ale nie na cały układ.

W czasie choroby jest podobnie, dostarczamy odpowiedniej ilości składników aby układ odpornościowy działał optymalnie. Jedyne co wpływa na odpowiedź układu odpornościowego i samą odporność jest nadwyżka kalorii i białka. To jednak nie uchroni nas przed zarażeniem patogenem, natomiast w czasie choroby pomoże z nim walczyć. Dlatego ma to sens już jak jesteśmy chorzy o czym mówię moim pacjentom i wszystkim znajomym od lat, jesteś chory, masz gorączkę? Jedz więcej ogólnie, w tym ważne, więcej białka. Nie ma składnika w naszej diecie, który uchroni nas przed zarażeniem. Nie możemy wzmocnić całego układu odpornościowego by działał na 120% (bo o to chodzi we wzmocnieniu). Możemy natomiast utrzymać działanie tego układu na optymalnym poziomie i ten stan buduje się latami optymalną dietą bez głodówek, bez diet warzywno-owocowych, bez diet restrykcyjnych i niedoborowych.

Podsumowując…

Tak więc jak ktoś wam chce sprzedać dietę na wzmocnienie odporności albo co gorsza suplementy zwiększający odporność, to nie wierzcie im bo takie rzeczy nie istnieją. Budujcie swoją odporność codziennie, dbajcie o to aby wasza dieta była kolorowa, pełna w warzywa i owoce, aby miała odpowiednią ilość białka. Była zwyczajnie zdrowa. Wprowadźcie aktywność fizyczną, wysypiajcie się, walczcie ze stresem. To są rady by utrzymać układ odpornościowy na odpowiednim, optymalnym poziomie, ale nie mylcie tego z ochroną przed patogenami, bo jeśli nie zachowacie higieny to i najlepszy układ odpornościowy nie pomoże.

Sam podcast znajduje się tutaj.