Dieta była prosta i bardzo smaczna, nie czuć, że jest się na diecie! Historia Roksany

dieta historia roksany kamil paprotny dietetyk rybnik

Poznajcie Roksanę,

Chociaż młoda i pełna życia to zmęczona codziennymi przeciwnościami losu. Takie były początki Roksany kiedy się do mnie zgłosiła. Jak sama mówiła, próbowała różnych diet, także od osób, które za dietetyków się podawały, chociaż z tym zawodem nie miały za wiele wspólnego. Efekty zawsze były takie same. Albo brak spadku masy ciała i męczarnia, albo z kolei szybki spadek i efekt jojo.

Chociaż Roksana jest młodą osobą, jako studentka ruchu miała niewiele. Lubiła sport, jednak obowiązki trzymały ją przy krześle. Później zmęczenie psychiczne spowodowało odstawienie aktywności na drugi plan. Nadmierna masa ciała i brak regularnej aktywności fizycznej zaczynał odbijać się na jej samopoczuciu.

Dieta Roksany wyglądała różnie, ale nie tragicznie! Znalazły się w diecie produkty razowe, warzywa, twarogi, do tego niestety rzadziej owoce, a częściej słodkie przekąski. To wskazywało na to, że Roksana podstawy zdrowej diety zna, wystarczyło tylko pomóc je odpowiednio ukierunkować.

To dieta, a tak dużo jedzenia?

Roksanę, tak jak wielu moich pacjentów na początku swojej przemiany, przerażała ilość kalorii. Myślę, że kierowało nią przeświadczenie, że na diecie trzeba jeść bardzo mało i się męczyć. Na szczęście z czasem, po rozmowach doszliśmy do tego, że wcale nie trzeba głodować, żeby się odchudzać! Problematyczny na początku był chleb. Wielu guru internetowych, którzy z dietetyką mają tyle wspólnego, co ja z mechaniką mówi, żeby pieczywa nie jeść. Przypadek Roksany nie jest jedyny, często w przychodni spotykam się z takim podejściem, jednakże jest ono błędne! Pieczywo wkomponowane odpowiednio w jadłospis może być wartościowym produktem, który na długo nas nasyci i pozwoli utrzymać plan żywieniowy.

Głównie skupiliśmy się na ogólnej zmianie podejścia do jedzenia. Wykluczenie głodówki jako jedynego słusznego sposobu na odchudzanie był tutaj kluczowy. Edukacja poszła w kierunku spożywania odpowiedniej ilości kalorii, wprowadzenia do jadłospisu większej ilości warzyw i owoców. Kluczowe znaczenie miały strączki, jako wspaniałe narzędzie do kontroli sytości oraz uzupełnienia białka w dni bezmięsne. Wprowadziliśmy bardziej fleksitariański sposób odżywiania bez dodatkowej zbędnej suplementacji.

Rezultat Roksany

Teraz Roksana waży… w sumie 14 kg mniej. Pod moją opieką udało się osiągnąć stabilne -10 kg, a z czasem Roksana trochę jeszcze zgubiła. Największy sukces, w sumie już po pierwszym miesiącu, był jednak nie w kilogramach a w zachowaniu Roksany. 

Rozmawialiśmy na Messengerze, kiedy widziałem ją po raz pierwszy, była poważna, trochę sfrustrowana i zestresowana. Nadchodzi wizyta kontrolna, odbiera wideorozmowę, a oczom ukazuje mi się uśmiechnięta i pełna energii kobieta! Po pytaniu jak się czuje, powiedziała, że wspaniale, energii ma masę, trenuje w domu (bo to czas pandemii), do tego jest najedzona do syta, a już w pierwszym miesiącu jej oczom ukazały się 4 kg mniej na wadze. Z czasem było już tylko lepiej. Po pół roku zakończyliśmy współpracę z wspaniałym wynikiem, a ja jestem dumny z Roksany. Cieszę się, że mogłem z nią współpracować!

2020-04-192020-05-312020-10-312021-01-21
Masa ciała6458,85450
Talia83757167
Biodra100969290
Udo61565150
Biust93888381

Dieta to znaczy styl życia!

Dieta to z definicji styl życia, a badania pokazują, że aż 80% osób, które chudnie na dietach cud tracąc 10% swojej masy ciała, wraca do swojej dawnej wagi po roku. To wynik, który pokazuje, że wraz ze zmianą jadłospisu powinna iść także zmiana nawyków żywieniowych.

Przezwyciężenie przyzwyczajenia, aby nie sięgać po przekąski, nauczenie się tworzenia nowych proporcji posiłków – to trwa miesiącami, moim zdaniem tego nie nauczymy się na głodówkach czy dietach typu Dąbrowska, czy Kwaśniewski. Do tego potrzeba zmian w naszym postrzeganiu żywności, świadomości odczucia głodu i sytości oraz nauki komponowania posiłku. 

Do tego potrzebny jest plan działania oparty o ulubione produkty. Reżim w postaci 80/20 lub maksymalnie 90/10, gdzie 90% to zdrowa dieta, a 10% to nasze ulubione mniej zdrowe potrawy. Dzięki temu nie czujemy, że jesteśmy na diecie. Łatwiej nam przez to utrzymać nowy styl żywienia, a co za tym idzie, łatwiej nam wyrobić nawyk i nauczyć się proporcji.

Dieta wcale nie musi być katorgą, może być smaczna i satysfakcjonująca, a przy okazji doprowadzi Cię do zdrowia.

Większość osób borykających się z nadmierną masa ciała, ma problem z insulinoopornością, nie mając o tym zielonego pojęcia. Zobacz mojego ostatnio wypuszczonego e-booka, który nawiązuje do tego tematu. Czeka Cię tam miła niespodzianka!

dieta historia roksany kamil paprotny dietetyk rybnik

Z tego e-booka dowiesz się:
czym jest insulinooporność (aby z nią wygrać, trzeba zrozumieć co za nią stoi),
jakie są przyczyny, przez które mogłaś dostać insulinooporności,
czym płacisz na co dzień, cierpiąc na insulinooporność,
jeśli nie jesteś pewna, czy masz insulinooporność, z tego e-booka dowiesz się jakie kroki podjąć, aby ją zdiagnozować,
jak wygrać z insulinoopornością metodami dietetycznymi i pozadietetycznymi,
jakie schematy żywieniowe pomogą ci wypracować oczekiwany efekty i jak, jedząc to co lubisz i bez wyrzeczeń, opanujesz insulinooporność.